Bo to ostatnio właśnie bardzo na czasie, a że ja w domowym zaciszu robię wiele wiosennych rzeczy ostatnio, to też postanowiłam się tym podzielić.
Np: robię wiosenne porządki,
leczę wiosenne choroby dzieci przy użyciu nebulizatora i pulmicortu,
a także, jak co roku,
leczę siebie i swoje gardło z zatokami.
Do tego od kilkunastu dni, z powodzeniem szyję
( przy pomocy mojego najświeższego prezentu DniaKobiecego)
wiosenne eko-pieluszki wielorazowe z flanelki,
jak również wiosenne eko-torby zakupowe (na przykład).
I tak mi już wiosennie się zrobiło, że z niedowierzaniem zobaczyłam ,że za oknem prószy śnieg, a termometr pokazuję coś koło MINUS liku stopni o_0.........
ale, ale............ do 21.03 jeszcze trochę czasu, niech się Zima spokojnie wyszaleje :)
i tym oświadczeniem kończę tę wiosenno-pochwalną notkę :)

























