wtorek, 1 lipca 2008

No i udało się !!!!!!!

Dzięki wielkie za album wędrowny Carran! a zwłąszcza za zdjęcia, które mi przyszło oscrapować !
Nareszcie po dłuższej niemocy i przerwie zasiadłam i w 2h powstały 2 strony albumu.
Tematyka matczyna bardzo mi obecnie jest bliska, więc potraktowałam ją z należytym szacunkiem :)

powiem nieskromnie, że jestem z siebie zadowolona!

Chciałam też podziękować mężowi za wyciągnięcie maszyny ze schowka, oraz samej maszynie , że się jednak przemogła i zaczęła ładnie szyć. Dzięki Ci staruszko ( łuczniku ;-) )

sobota, 28 czerwca 2008

Nic Nie Robienie chilli pustka...........

i w głowie i w scrapach.
pocieszam sie ze moze za 2 dni w ramach prezentu na 31 urodziny przyjdzie wyczekiwana paczka od Simona.................... może wtedy cos się ruszy..............
póki co patrzę na piękne wyczny innych dziewczyn i bardzo im zazdroszczę, talentu, czasu i weny.............
pozdrowienia

niedziela, 15 czerwca 2008

I stało się.................. nic specjalnego chyba

Zasiadłam do składaka. Z głowa pełną pomysłów. A wyszło mi coś dziwnego, nijakiego i bez polotu...... teraz już wiem, że taka forma scrapa nie dla mnie.
Skłądak miał być dla 4-latka-synka  znajomej z forum, mieszkającej w USA, którzy bardzo nam pomogli gdy urodził się Wito. Muszę się przespać z tym, ale najprawdopodobniej zrobię dla niej coś innego........
a toto zostawię aby wiedzieć czego unikać..............

Delikatnie mówiąc jestem na siebie zła....................
























sobota, 14 czerwca 2008

Nic scrapowego

Składak  leży i patrzy na mnie.
Patrzyło też 6 kg truskwek.
I one wygrały.
Za karę zostały wymyte, obstrzyżone i zamrożone :)

Do składaka zasiadam jutro :)

a oto i ofiary:

czwartek, 12 czerwca 2008

Zasiadłam i ..................

NIC, no właśnie, prawie nic wczoraj nie zrobiłam, choć kramik scrapowy rozłożóny w kuchni, nawet ślubny nie psioczy......
Zrobiłąm bazę składaka 15x15, ponaklejałam papiery................ i koniec. Wena odpłynęła...............

mam nadzieje ze 21.06 wypali w Krakowie i bedę mogła pożerować na innyc wenie, bo inaczej chyba zakończę swoją przygodę.....................