wtorek, 1 lipca 2008

No i udało się !!!!!!!

Dzięki wielkie za album wędrowny Carran! a zwłąszcza za zdjęcia, które mi przyszło oscrapować !
Nareszcie po dłuższej niemocy i przerwie zasiadłam i w 2h powstały 2 strony albumu.
Tematyka matczyna bardzo mi obecnie jest bliska, więc potraktowałam ją z należytym szacunkiem :)

powiem nieskromnie, że jestem z siebie zadowolona!

Chciałam też podziękować mężowi za wyciągnięcie maszyny ze schowka, oraz samej maszynie , że się jednak przemogła i zaczęła ładnie szyć. Dzięki Ci staruszko ( łuczniku ;-) )

1 komentarz:

nowalinka pisze...

Ach, uwielbiam takie klimaty :)
FAjny wpis...a ten wierszyk wzruszający :)