Najpierw nie miałam natchnienia, potem nie miałam siły a potem nie miałam jak i kiedy. Do wczoraj. Wyciągnęłam oba albumy z czeluści szafy i złapałam pomysł . I Zrobiłam. Póki co tylko Katasiaczkowy, bo na tyle mi wystarczyło czasu, ale i Kaszellkowy się doczeka ;)
Tak więc oto "cząstka mnie" u Katasiaczka:























