czyli "ćwiczenia" w wykonaniu Pafcia. Mina a'la Bocian, zapatrzenie się w dal i..... raz-dwa-trzy-raz-dwa-trzy, ćwiczy nogi przed nastepną turą biegania ;)
Ostatnio na nowo odkrywam francuskie blogi i cudne rzeczy, które te kobiety robią.
2 dni temu pół wieczora oglądałam LO'sy, mapki..... i TA mi wpadła w oko. Pochodzi z bloga http://scrapideesleblog.canalblog.com/
Większa fotka tutaj
Plan był zywiołowo i energetycznie, ale w tle leciała muza markowski&Sygitowicz i akurat na poscielówy trafiło....... i papiery same się zaczęły ciąć i naklejać.
Ale nie żałuję, bo powstał taki lekko zadumany ( jak mina Pafcia) scrap.
A co ze znakiem zapytania, spytacie............ dopiero na Flickr zauważyłam że go nie ma gdzie był............. niestety zdaża sie to ostatnio często ( patrz scrap z PIŁKĄ i kropka nad "i"), więc teraz dokleiłam kropelką i już jest "?".
Papiery to Chocolatcaffe i Maria-Antoinette z ILS, stemple Glitz i dziurkacze brzegowe EK Success.
1 komentarz:
fotki Młody ma czadowe, a i scrapek niczego sobie :)
jak się dobrze czuję, to mi się rymuje ;)
Prześlij komentarz